Rekordowe ceny ropy
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 17.06.2008
Ropa naftowa mocno drożeje w poniedziałek, po wcześniejszym spadku cen - podają maklerzy.
Informacja o tym, że Arabia Saudyjska może zwiększyć dostawy tego surowca, na krótko wywołała zniżkę notowań.
Arabia Saudyjska, największy eksporter ropy na świecie, może podczas spotkania 22 czerwca w Jeddah zakomunikować podwyższenie dostaw ropy - poinformował
w niedzielę przedstawiciel OPEC.
Saudyjczycy mogą zwiększyć produkcję o 200 tys. baryłek dziennie, a to spowodowałoby wzrost światowych dostaw ropy o 0,2 proc.
Na rynek dotarły jednak w poniedziałek informacje o pożarze na platformie wiertniczej na Morzu Północnym.
Baryłka lekkiej ropy West Texas Intermediate w dostawach na lipiec na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku w handlu elektronicznym w poniedziałek po południu czasu europejskiego zdrożała o 3,7 proc. do rekordowych 139,89 USD. Wcześniej taniała o 1,4 proc. do 133,46 USD/b.
www.farmer.pl
Mąka i pszenica - ceny
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 16.06.2008
Ceny mąki nadal idą w dół. Jedni obniżają stawki aby przyciągnąć nowych klientów, reszta musi iść ich śladem aby utrzymać starych - komentują młynarze.
Skutek jest taki ze mąkę coraz trudniej sprzedać, a ceny nie gwarantują opłacalności. Pszenna kosztuje poniżej złotego 20 groszy za kilogram, żytnia niewiele ponad złotówkę. Zdaniem młynarzy nie ma innego wyjścia jak tylko doczekać do nowych zbiorów. Bo lato to kiepski czas na handel mąką, chyba że w rejonach turystycznych tam popyt w lipcu i sierpniu rośnie
A zboża na targowiskach nadal drogie. Pszenica wyceniana jest od 70 nawet do 115 złotych za kwintal. Najwyższe stawki w Małopolsce, niewiele taniej na Mazowszu
i Podlasiu.
www.agroportal.pl
Kredyt na kredyt
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 17.06.2008
Zainteresowanie większe niż przewidywano. Po raz kolejny w tym roku zabrakło pieniędzy na kredyty inwestycyjne. Resort rolnictwa szuka teraz dodatkowych funduszy, ale czy to się uda?
Rolnicy, którzy chcieli skorzystać z kredytów preferencyjnych nie kryją swojego rozczarowania.
Eugeniusz Wyrębisk, wieś Kiki: nie ma nic ani informacji, bo to niejako
w banku pieniądze dla mnie są, tylko chodzi o to oprocentowanie dokładkę do oprocentowania.
które wynosi dla rolników niewiele ponad 2%. Resztę dopłaca Agencja Restrukturyzacji. Problem w tym, że z powodu wzrostu oprocentowania środki zapisane na 2008 rok okazały się niewystarczające. Agencja w pierwszej kolejności musi dopłacać do kredytów zaciągniętych w ubiegłych latach.
Marek Sawicki, minister rolnictwa: wcześniej mieliśmy oprocentowanie na poziomie 6 nawet poniżej 6% w tej chwili powyżej 9. Poziom dofinansowania jaki musi realizować w tej chwili Agencja w związku z zaciągniętymi wcześniej umowami jest zdecydowanie większy.
Na dopłaty do oprocentowania przeznaczono 850 milionów złotych, wiosną dołożono jeszcze 60 milionów. Ale i to okazało się za mało. Tymczasem niektórzy rolnicy wydali pieniądze na poczet przyszłych kredytów inwestycyjnych. Teraz nie mają ani pieniędzy ani maszyn.
Eugeniusz Wyrębisk, wieś Kiki: maszyny, które są już dla mnie u dealera na dzień dzisiejszy nie mogę ich mieć w domu nie mogę nimi robić tak jakbym chciał.
Ministerstwo rolnictwa wystąpiło do resortu finansów o zwiększenie puli środków o 30 milionów na kredyty inwestycyjne i 10 na klęskowe. Na razie zgoda jest tylko na 15 milionów.
Marek Sawicki, minister rolnictwa: prowadzę rozmowy z ministrem finansów na temat zwiększenia możliwości są jeszcze pewne rezerwy w budżecie także Ministerstwa Rolnictwa i myślę, że dojdziemy do porozumienia.
Dodatkowe środki powinny umożliwić bankom udzielenie pożyczek o wartości 600 milionów złotych dla około 5 tysięcy rolników.
www.tvp.pl
Będzie prywatniej
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 15.06.2008
Rząd planuje do 2011 roku sprywatyzowanie 47 spółek rolno - spożywczych. Część z nich na preferencyjnych zasadach ma trafić w ręce rolników. Pod warunkiem, że znajdą się chętni.
Przemysł spożywczy w zdecydowanej większości jest już w rękach prywatnych.
W zasobie skarbu państwa pozostały jeszcze tylko mówiąc wprost resztówki. Wiele
z nich to firmy w kiepskiej kondycji finansowej. Znalezienie inwestora to dla nich jedyna szansa na przetrwanie.
Krzysztof Żuk: problemem jest zainteresowanie inwestorów, jeśli będą, to prywatyzacja będzie szybka jeśli nie, to poczekamy.
Z 47 firm znajdujących się w rekach państwa kilkanaście może trafić do grup producentów rolnych oraz ich związków.
Krzysztof Żuk: część spółek z otoczenia rolnictwa powinny być prywatyzowane
z udziałem grup producenckich.
Cena za spółki ma być rynkowa, ale pierwszeństwo w zakupie mają dostać rolnicy. Jednak także tu największą barierą może być zainteresowanie takimi inwestycjami,
a raczej ich brak. Najlepszym tego przykładem może być nieudana próba prywatyzacji przemysłu ziemniaczanego przez rolników.
www.agroportal.pl
Ekologia w cenie
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 13.06.2008
Są droższe niż dostępne na co dzień produkty sklepowe, ale mają coraz większą liczbę konsumentów. Produkty tradycyjne i regionalne - bo o nich mowa - mają już swoją trwałą nisze rynkową.
Szynki, kiełbasy, miody, nabiał oraz piwo - wszystko wytworzone w tradycyjny sposób bez konserwantów oraz chemicznych dodatków. Wszystkie te specjały od wczoraj można oglądać na Praskiej Giełdzie Spożywczej. Rynek takich właśnie produktów staje się coraz bardziej popularny.
Są droższe, gdyż wytwarzane się je nie w sposób masowy, ale z reguły na małą skalę w rodzinnych przetwórniach. W zamian za to otrzymujemy coś co trudno kupić w super i hipermarketach. Mimo problemów z dystrybucją takie produkty sprzedaj się jak świeże bułeczki.
Niektóre z wytwarzanych w tradycyjny sposób produktów może liczyć na wpisanie na unijną listę produktów lokalnych i regionalnych. Obok oscypka jako drugie znalazły się tam właśnie miody z Borów Tucholskich.
www.agroabc.pl
Powierzchnia upraw ziemniaka wciąż spada
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 13.06.2008
Jak podaje Główny Urząd Statystyczny dalszemu zmniejszeniu uległa powierzchnia uprawy ziemniaków. W 2007 r. wyniosła 549,5 tys. ha i w porównaniu do 2005 roku zmniejszyła się o 38,7 tys. ha, tj. o 6,6%.
W 2007 roku uprawą ziemniaków zajmowało się 1 milion 187 tys. gospodarstw,
tj. 62,6% ogólnej liczby gospodarstw posiadających grunty pod zasiewami. Było to
o blisko 186,6 tys. gospodarstw mniej niż w 2005 roku
Najwięcej gospodarstw uprawiających ziemniaki zanotowano w województwach:
- podkarpackim - 188,9 tys. (w 2005 r. - 196,6 tys.),
- małopolskim - 164,2 tys. (w 2005 r. - 200,9 tys.),
- mazowieckim - 144,7 tys. (w 2005 r. - 163 tys.) i
- lubelskim - 143 tys. (w 2005 r. - 165,9 tys.),
- lubuskim - 17,6 tys. (w 2005 r. - 21,3 tys.),
- opolskim - 21,5 tys. (w 2005 r. - 26 tys.) i
- zachodniopomorskim - 23,8 tys. (w 2005 r. - 23 tys.).
Ziemniaki wypierane są więc przez bardziej dochodowe uprawy takie jak zboża, czy rzepak. Warto też podkreślić, że zmieniają się kulinarne przyzwyczajenia Polaków. Jeszcze nie dawno ziemniak był jednym z podstawowych dodatków do dań obiadowych. Dziś zamieniany jest często na ryż, makaron, czy różnego rodzaju kasze.
W 1990 roku krajowe zużycie ziemniaków na cele konsumpcyjne wynosiło 144 kg (razem z przetworami)i do roku 2006 spadło o 15%. Mimo tego, spożycie ziemniaków nadal w Polsce należy do jednych z najwyższych w Europie.
W krajach Unii Europejskiej wyższa konsumpcja ziemniaków na mieszkańca notowana jest tylko na Łotwie, a na zbliżonym poziomie w spożyciu plasują się Wielka Brytania, Portugalia, Irlandia oraz Litwa i Estonia.
Najmniej ziemniaków jedzą Włosi i mieszkańcy Cypru, oczywiście ze względów innej kultury jedzenia. W obecnej sytuacji najlepiej na rynku w Polsce radzą sobie producenci ziemniaków z przeznaczeniem na chipsy. Popularność tego przysmaku, powoduje, że firmy skupujące dobrze płacą za surowiec. Musi on być jednak wysokiej klasy.
www.wrp.pl
Kwalifikowane pieniądze
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 11.06.2008
7 i pół tysiąca euro do wykorzystania w ciągu trzech lat. Taki zwrot mogą dostać rolnicy za zakup kwalifikowanego materiału siewnego. Przypominamy, że za kilka dni mija termin składania dokumentów o dopłaty.
O wsparcie mogą ubiegać się rolnicy, którzy pobierają dopłaty bezpośrednie
i zużyli do siewu materiał elitarny lub kwalifikowany.
Zofia Pilarczyk Mazowiecki OR ARR - "Poprawnie wypełniony wniosek powinien zawierać załącznik w postaci faktury zakupu materiału kwalifikowanego."
Stawki dopłat naliczane są do powierzchni obsianej lub obsadzonej materiałem kwalifikowanym.
- 100 złotych przysługuje do hektara zbóż i mieszanek zbożowych,
- 160 do roślin strączkowych 500 do ziemniaków.
Ponad 200 w przypadku grochu siewnego i bobiku. I wreszcie dwie i pół tony ziemniaków.
Dokumenty należy złożyć:
- osobiście
- lub wysłać pocztą do regionalnego oddziału Agencji Rynku Rolnego. W tym roku wyjątkowo wnioski będą przyjmowane o jeden dzień dłużej.
www.tvp.pl
Muszą zdążyć do wakacji
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 10.06.2008
Prace nad nowelizacją ustawy o paszach muszą zdecydowanie przyspieszyć. Tego domagają się rolnicy i przedsiębiorcy, którym zależy na możliwości stosowania pasz genetycznie modyfikowanych w żywieniu zwierząt. Jeśli do przerwy wakacyjnej Sejm nie zdoła uchwalić poprawek, w pierwszej kolejności zdrożeje żywność - ostrzegają producenci.
Obawy hodowców i producentów pasz stają się coraz bardziej uzasadnione. 25 lipca Sejm będzie pracował po raz ostatni. Potem posłowie wyjadą na długą przerwę wakacyjną. W tym czasie o ile wcześniej nie zmienią prawa, w połowie sierpnia wejdzie w życie ustawa, która sparaliżuje produkcję zwierzęcą w Polsce, bo zakaże stosowania pasz, w których znajdują się komponenty genetycznie modyfikowane.
Zdrożeje pasza i automatycznie żywność z niej wyprodukowana. Na półkach sklepowych najprawdopodobniej pojawi się wówczas tańsze mięso z Zachodu, powstałe ze zwierząt karmionych GMO.
Tadeusz Blicharski, Polski Związek Producentów i Hodowców Trzody Chlewnej "Polsus": rozróżnić tego mięsa się nie da. Nie ma żadnych śladów, w tym mięsie, że zwierzęta były żywione tymi paszami.
A to dobiłoby nie tylko przemysł paszowy ale prawie wszystkich hodowców trzody chlewnej i drobiu. Dlatego od miesięcy przedstawiciele związków branżowych, zabiegają tam gdzie się tylko da o uchwalenie poprawek do ustawy, które opóźnią jej obowiązywanie. Na razie jednak opóźnia się jej przyjęcie a to zaczyna poważnie niepokoić, bo wkrótce posłowie pojadą na wakacje.
Maciej Tomaszewicz, Izba Zbożowo-Paszowa: w tej chwili każdy dzień zwłoki to dzień stracony.
Już w najbliższy piątek posłowie zajmą się poprawką do ustawy o paszach. Wiadomo też, że nie będzie to łatwe. O ile zwolenników jej uchwalenia w parlamencie nie brakuje, to problem może stworzyć opinia Kancelarii Sejmu, która twierdzi, że zaproponowane poprawki, nie są zgodne z prawem unijnym.
www.agroabc.pl
Susza zagląda na pola, zbiory będą słabsze
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 06.06.2008
Ceny żywności wciąż będą rosły. Tegoroczne zbiory mogą być gorsze niż
w ostatnich latach.
Uprawom zbóż grozi susza, a owoce są niszczone przez choroby.
Za kilka dni Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach ogłosi prawdopodobnie, że polskie uprawy dotknęła susza. - Do tej pory zniszczenia
w uprawach oceniamy na 10 proc., ale gdy odsetek przekroczy 15 proc., wtedy będziemy mogli ogłosić w kraju suszę - przyznaje Andrzej Doroszewski z IUNG. Wszystko wskazuje, że nastąpi to 10 czerwca.
Jeśli tak się stanie, rolnicy będą mogli m.in. starać się o preferencyjne kredyty,
a samorządy będą mogły przyznawać najbardziej poszkodowanym doraźną pomoc.
Na początku wiosny wydawało się, że będziemy mieli bardzo dobre zbiory zbóż, owoców i warzyw. Teraz już wiadomo, że tak nie będzie. - Aby ceny spadły, potrzebne by były rekordowe zbiory. Na to się zaś nie zanosi. Dlatego, jeśli ceny owoców w ogóle spadną, to bardzo niewiele - uważa dr Bożena Nosecka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
Tymczasem rolnicy już mówią o suszy. W północno-zachodniej części kraju od ponad miesiąca nie było deszczów i upały zniszczyły 20 proc. jęczmienia. Według IUNG spadną plony zbóż jarych (stanowią 45 proc. polskich zbiorów).
W stosunku do średniej z ostatnich dziesięciu lat zbiory pszenicy jarej będą niższe
o 6 proc., za jęczmienia o 8 proc. - W Zachodniopomorskim susza zniszczyła nawet mało wymagające żyto - twierdzi Zbigniew Kaszuba, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż i Rzepaku. Majowe prognozy IERiGŻ i GUS mówiły o zbiorach na poziomie 28 mln ton, ale federacja szacuje je dziś na niespełna 27 mln ton.
O notowaniach surowców rolnych decyduje również sytuacja na rynkach światowych.
Zbiory pszenicy konsumpcyjnej na świecie będą większe niż przed rokiem, ale produkcja zbóż paszowych pozostanie na tym samym poziomie. Tymczasem zapotrzebowanie na żywność i pasze rośnie. - To sprawia, że ceny zbóż są w tej chwili wysokie, można spodziewać się ich obniżenia, ale niewielkiego - uważa Marcin Krzemiński z IERiGŻ. W Polsce notowania pszenicy spadają wolniej niż
w innych krajach, ale po żniwach jej tona ma kosztować o 100 zł mniej.
www.agroabc.pl
Kwoty mleczne dzielą
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 05.06.2008
Zapowiedzi całkowitego zniesienia kwot mlecznych z zadowoleniem przyjmują polscy
mleczarze. Opinie na ten temat dzielą jednak polskich producentów. Całkowite uwolnienie rynku, może bowiem doprowadzić do upadłości wielu mniejszych gospodarstw nastawionych na produkcję mleka.
Pod koniec marca Komisja Europejska oraz Parlament opowiedział się za 2% wzrostem narodowych limitów produkcji mleka. Decyzję wymusił rynek, na którym zaczęło brakować surowca, a jego ceny gwałtownie wzrosły. Mimo, że teraz sytuacja drastycznie się zmieniła, Bruksela zapowiedziała przygotowania do całkowitego zniesienia ograniczeń w produkcji mleka. Miałoby się to stać w perspektywie najbliższych 7 lat. Taka decyzja cieszy polską branżę mleczarską.
Tadeusz Badach, OSM Krasnystaw: kwoty mleczne były potrzebne wtedy, kiedy
15-stka była zawężona, kiedyśmy rozszerzyli UE, to od początku było to pozbawione jakichkolwiek podstaw ekonomicznych.
Opinii tej nie podzielają jednak wszyscy. Przeciwni uwolnieniu rynku są najmniejsi
producenci mleka, którym grozi bankructwo. Tym bardziej, że wiele gospodarstw dopiero co rozpoczęło swoją działalność.
Władysław Serafin, Prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych: nie wolno zwolnić kwoty mlecznej. To tak jak niewykształcony
i nieprzygotowany do życia organizm - nie może się utrzymać samodzielnie. Zatem wymaga pomocy, ochrony.
Decyzję o zniesieniu kwot, Komisja Europejska poprzedziła badaniami rynku,
z których wynika, że stopniowa rezygnacja z limitów produkcji dobrze wpłynie na kondycję unijnych mleczarni. Ma też nie zaszkodzić zyskom rolników.
Innego zdania jest jednak polski resort rolnictwa, który domaga się utrzymania kwot
i stopniowego ich zwiększania. W jego opinii, to zabezpieczyłoby interesy krajowych
producentów mleka.
www.agroabc.pl
Owocowe prognozy
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 04.06.2008
Będzie dużo gorzej niż zapowiadano. Zdaniem sadowników nie ma mowy, aby w tym roku zbiory owoców były rekordowo wysokie. Pewne jest tylko jedno - jabłek czy wiśni będzie więcej niż w ubiegłym sezonie.
Z powodu ubiegłorocznych mrozów i strat nimi spowodowanych jabłek jest dużo mniej na rynku dlatego utrzymują się bardzo wysokie ceny. Jednak zdaniem sadowników i tak nie pokrywają one strat i kosztów produkcji.
Janusz Wesołowski, Góra Kalwaria: 15 lat temu była cena podobna a wartość złotówki była trochę inna. Środki produkcji były tańsze.
Nie ma jednak obaw aby jabłek zabrakło zanim w sprzedaży pojawią się wczesne tegoroczne odmiany.
Krzysztof Cybulski, grupa producencka z gminy Chynów: miniony sezon był ciężki
z powodu braku jabłek i wysokich cen, które niejednokrotnie przekraczały ceny jabłek z zachodu. W związku z tym sprzedaż naszego jabłka nie była konkurencyjna do państw zachodnich.
Czy w tym roku będzie inaczej?
Jest duża szansa, że zbiory będą dobre. Rekordy jednak nie padną.
Tomasz Petrykowski, Krężel: owoców jest myślę, że wystarczająco jak na te drzewa ale wcale nie ma hura. W innych latach drzewa po takich przymrozkach bardzo obficie owocowały w tym roku bardzo słabo zawiązały.
Drzewka kwitły bardzo obficie, ale nie zawiązały owoców z powodu niesprzyjającej pogody, zimnych nocy i deszczowych dni. Dodatkowo jabłonie atakują trudne do zwalczenia choroby grzybowe.
Tomasz Petrykowski, Krężel: jest wiele kłopotów w tym roku z ochroną sadów. Przeważnie z parchem 90% sadów ma kłopoty z parchem.
Największe straty dotykają odmianach przemysłowych. Nie najwyższe będą także zbiory wiśni i zaczynających się już czereśni.
www.agroabc.pl
Reforma WPR
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 26.05.2008
Po trwającym od miesięcy przeglądzie Wspólnej Polityki Rolnej, Komisja Europejska ogłosiła swoje propozycje zmian w tej polityce. Urzędnicy z Brukseli nie chcą ich nazywać reformą, ale tak naprawdę jest to mała reforma a dla wielu unijnych rolników będą to zmiany radykalne. Największe zmiany zajdą w zasadach udzielania dopłat.
Już w najbliższych latach wszystkie kraje będą musiały wprowadzić system płatności bezpośrednich uzależniony od wielkości gospodarstwa a nie od wielkości produkcji. Ten nowy system obowiązuje już w większości krajów Unii, między innymi w Polsce.
Już od przyszłego roku zniesione zostaną całkowicie dopłaty do roślin energetycznych oraz do roślin przeznaczonych do produkcji biopaliw. Do systemu płatności jednolitej (czyli systemu dopłat do hektara gruntów) będą przeniesione różne drobne programy pomocowe.
Od 2009 roku do tego systemu włączone zostanie wsparcie do konopi, suszu paszowego, roślin wysokobiałkowych i orzechów - zależne dotychczas od wielkości produkcji. Natomiast wsparcie do ziemniaków skrobiowych, długiego włókna lnianego i ryżu będzie włączone do jednolitego systemu płatności dopiero po okresie przejściowym. Nadal jednak uzależnione od wielkości produkcji będą dopłaty z tytułu premii do krów mamek, owiec i kóz.
Prawo do płatności obszarowych będą mieli tylko rolnicy posiadający co najmniej jeden hektar gruntów rolnych. Złagodzone zostaną natomiast wymagania związane
z przestrzeganiem norm dotyczących ochrony środowiska.
Drugi kierunek zmian związany jest z regulacjami rynkowymi.
Komisja Europejska proponuje zniesienie skupu interwencyjnego pszenicy twardej, ryżu i wieprzowiny, pozostanie jednak skup interwencyjny pszenicy zwykłej, masła, odłuszczonego mleka w proszku i zbóż paszowych. W najbliższych latach wzrastać będą o jeden procent kwoty mleczne. Ma to być łagodne przejście przygotowujące rolników do całkowitego zniesienia limitów produkcji mleka. Zniesiony zostanie również wymóg odłogowania 10 % gruntów.
Najwięcej kontrowersji budzi trzeci kierunek zmian.
Pomysł wprowadzenia tzw. modulacji, czyli zwiększenia wydatków na drugi filar WPR, a więc rozwój obszarów wiejskich. Ma się to odbyć kosztem dopłat bezpośrednich dla rolników. Obecnie takie "przenoszenie" dopłat odbywa się już
w starych krajach Unii. Tamtejsi rolnicy, którzy otrzymują powyżej 5 tys. euro dopłat rocznie tracą 5% swoich pieniędzy na korzyść wsparcia przeznaczonego na rozwój obszarów wiejskich. Rolnicy z nowych krajów UE, w tym także z Polski będą tym objęci dopiero od 2012 roku, a obowiązująca ich redukcja dopłat ma wówczas wynosić 3%.
W tym samym czasie rolnicy ze starych krajów Unii będą musieli oddać aż 13 % należnego im wsparcia. Redukcja dopłat ma zależeć od wielkości gospodarstw. Najwięcej stracą ci producenci rolni, którzy otrzymują ponad 300 tys. euro rocznie.
Proponowane zmiany mają wejść w życie już w przyszłym roku. Ich celem jest zmodernizowanie i uproszczenie WPR, tak by rolnicy mogli szybciej reagować na sytuację na rynku czyli zapotrzebowanie konsumentów. Mają także ułatwić radzenie sobie z coraz większą konkurencją międzynarodową i ze zmianami klimatu.
www.tvp.pl
ARR rozdzieli kontyngent na import wołowiny?
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 26.05.2008
Przedsiębiorcy mogą już składać wnioski. Będą one przyjmowane do 8 czerwca.
Następnie ARR musi wysłać informacje do Komisji Europejskiej. Jeśli KE przydzieli firmom kontyngenty, Agencja będzie wydawała decyzje.
Rozporządzenie Komisji Europejskiej (WE) nr 412/2008 otwierające wieloletni kontyngent taryfowy na przywóz do Unii w okresie od 1 lipca br. do 30 czerwca przyszłego roku mrożonej wołowiny przeznaczonej do przetwórstwa. Kontyngent obejmuje produkty takie jak ćwierci przednie oraz wołowinę i cielęcinę wysokiej jakości. Na podstawie tego kontyngentu na teren Wspólnoty będzie mogło trafić blisko 55 tys. ton wołowiny.
Zabezpieczenie praw przywozowych wynosi 6 euro/100 kg. Licencje będą ważne przez 120 dni.
Dotychczas polskie firmy nie korzystały z takich kontyngentów. Komisja Europejska przyznaje prawa do importu dla poszczególnych przedsiębiorców w zależności
od zainteresowania kontyngentem w UE - im więcej przedsiębiorców weźmie udział
w kontyngencie, tym mniejsze ilości zostaną przyznane poszczególnym uczestnikom.
www.farmer.pl
Izby Rolnicze: Prawo jazdy w szkołach rolniczych
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 26.05.2008
W związku z licznymi sygnałami zgłaszanymi przez wojewódzkie izby rolnicze dotyczącymi utrudnień związanych z możliwościami zdobycia prawa jazdy kategorii T, Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych zwrócił się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z wnioskiem
o podjęcie działań w celu przywrócenia szkołom rolniczym oraz centrom kształcenia ustawicznego możliwości organizowania kursów na kategorię T prawa jazdy.
W myśl obecnie obowiązujących przepisów prowadzenie tego typu kursów posiadają Zakłady Doskonalenia Zawodowego oraz prywatne szkoły jazdy, których w wielu regionach kraju jest bardzo niewiele. Fakt ten powoduje, że w wielu przypadkach osoby zainteresowane zdobyciem uprawnień do prowadzenia ciągników rolniczych z przyczepami muszą pokonywać wielokrotnie znaczne odległości, aby móc uczestniczyć w zajęciach. Należy ponadto zwrócić uwagę, iż ze względu na konieczność posiadania odpowiedniego placu manewrowego oraz maszyn, uruchomienie kursu prawa jazdy kategorii T jest bardzo kosztowne, co znacznie ogranicza zainteresowanie jego prowadzenia, zwłaszcza wśród podmiotów prywatnych - mówi Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.
Dlatego też, zdaniem samorządu rolniczego, rozwiązaniem zaistniałego problemu byłoby ponowne umożliwienie takiej działalności szkołom rolniczym.
Jak podkreśla Szmulewicz znacznie ułatwiłoby to zainteresowanym osobom uzyskanie stosownego dokumentu, który zważywszy na profil nauczania w tego typu szkołach, jest niezbędnym narzędziem w przyszłej pracy zawodowej. Jednocześnie, jest to również sposób na dodatkowe środki dla placówek dydaktycznych, jakie mogłyby zostać wygenerowane
z takiej działalności.
www.wrp.pl
Owoce i warzywa - ceny
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 25.05.2008
W spółdzielniach ogrodniczych coraz drożej. W górę pną się ceny zeszłorocznych warzyw.
Z jednej strony to wynik coraz skromniejszej podaży, z drugiej zbliżającego się kolejnego długiego weekendu.
Rekordy, z cenami dochodzącymi do 5 i pół złotego, bije już nie tylko pietruszka, ale także marchew, kapusta i buraki. Rok temu buraki ćwikłowe były pawie 3 razy tańsze, kapusta
2 razy. Dopóki nie zacznie się wysyp truskawek drogie będą również jabłka. Średnia cena skupu odmian deserowych to 2 i pół złotego za kilogram.
Tanieją za to tegoroczne warzywa, nie tylko nowalijki ale także pomidory i ogórki.
W zakładach przetwórczych ruszył skup rabarbaru i szpinaku. Na razie do przerobu trafia tylko szpinak ozimy, na jary trzeba poczekać jeszcze kilka tygodni. Niecały miesiąc pozostał także przetwórniom do skupu truskawek przemysłowych.
www.agroportal.pl
Transakcja stulecia
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 25.05.2008
Ukraińcy chcieli od nas kupić góry mięsa, ale z tej transakcji stulecia raczej nic nie wyjdzie. Powód jest dość prozaiczny. Od momentu ogłoszenia możliwości bezcłowego eksportu świnie podrożały tak bardzo, że Ukraińcy rozglądają się za innymi dostawcami.
Brak żywności w tym szczególnie mięsa zmusiły Ukrainę do poszukiwania szybkich dróg wyjścia z kryzysu. Receptą miały być specjalne preferencje przyznane polskim eksporterom.
Do tej pory możliwość sprzedaży istniała tylko teoretycznie, bo wysokie cła czyniły eksport na Ukrainę nieopłacalnym.
Dlatego rząd w Kijowie ustanowił bezcłowy co miesiąc odnawialny kontyngent na 25 tysięcy ton mięsa z Polski. Ale na pełne wykorzystanie nie mamy co liczyć. Kuleje głównie sprzedaż wieprzowiny, która od momentu ogłoszenia możliwości eksportu na Ukrainę znacznie podrożała.
Witold Choiński, Izba Gospodarcza "Polskie Mięso": mamy oficjalne informacje ze strony naszych odbiorców ukraińskich, że jest to cena nie do zaakceptowania dla rynku ukraińskiego i oni pójdą na inny rynek szukać innych dostawców z innych krajów. Rząd też częściowo łączy ostatni wzrost cen skupu trzody chlewnej z eksportem na Wschód.
Artur Ławniczak, wiceminister rolnictwa: czuje się choćby po cenie, że to mięso jednak wyjechało, że jest sprzedaż. Ale ciągle mam nadzieję, że sytuacja się jeszcze poprawi. Podkreśla, że to dopiero pierwszy miesiąc handlu, a w następnych miesiącach na pewno nastąpi wzrost sprzedaży polskiego mięsa na Ukrainę. W pierwszym miesiącu wiadomo, proces dostarczania, proces zawierania umów, proces organizacji - trochę trwa. Ale przekonamy się, że to będzie dobry rynek.
A możliwości rozwoju sprzedaży na Ukrainę są ogromne. Obecnie licencje eksportowe ma, aż 60 firm. Jeszcze niedawno było ich 6 razy mniej.
www.agroportal.pl
Dopłaty do energii
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 23.05.2008
Uwaga rolnicy zainteresowani rozwijaniem upraw roślin energetycznych. W Agencji Rynku Rolnego można już składać wnioski o jednorazowe dopłaty z tytułu założenia plantacji.
Zryczałtowany koszt założenia poszczególnych plantacji rząd określił w rozporządzeniu. Pomocą będą objęte rośliny takie jak: wierzba, topola, miskant oraz ślazowiec pensylwański.
Ich obszar powinien wynosić minimum 1 hektar, a plantacja musi być założona po 1 września 2007 roku. Wnioski o przyznanie pomocy można już składać w Agencji Rynku Rolnego.
Ale tylko pod jednym warunkiem.
Wcześniej rolnik musiał zgłosić w Agencji Restrukturyzacji wniosek o objęcie plantacji bezpośrednią pomocą obszarową.
Waldemar Sochaczewski, wiceprezes ARR: wnioski przyjmujemy do 3 miesięcy od dnia złożenia wniosku do agencji o pomoc obszarową dla roślin energetycznych. Także teoretycznie maksymalnie do 15 sierpnia, oddziały terenowe ARR będą przyjmowały
te wnioski.
Wniosek trzeba składać w Oddziale Terenowym Agencji Rynku Rolnego właściwym
ze względu na miejsce położenia plantacji. Niestety nie wiadomo jak długo taka pomoc będzie możliwa. Z nieoficjalnych przecieków wynika, że Komisja Europejska chce
od przyszłego roku całkowicie zlikwidować wszelką pomoc finansową dla upraw roślin energetycznych.
www.agroportal.pl
Różnicowanie na start
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 23.05.2008
Miał ruszyć, co najmniej miesiąc temu ale udało się dopiero teraz. Dwa tygodnie na przygotowanie dokumentów mają rolnicy, którzy zamierzają skorzystać ze wsparcia na utworzenie lub poszerzenie działalności gospodarczej.
Działanie ma jeden podstawowy cel: pomóc mieszkańcom wsi i małych miasteczek
w znalezieniu lub utrzymaniu dodatkowych źródeł dochodów.
Dariusz Wojtasik, prezes ARiMR: działanie to jest skierowane dla rolników małżonków
a także domowników, którzy mieszkają na terenach wiejskich aby ułatwić im podjecie aktywności zawodowej zwiększyć dochodowość, a także przeciwdziałać bezrobociu na obszarach wiejskich.
Pomoc nie jest wysoka, bo w całym okresie programowania może to być maksymalnie 100 tysięcy złotych. Jak we wszystkich unijnych dotacjach, tu także obowiązuje zasada refundacji poniesionych kosztów. Czyli inwestycja musi być wykonana ze środków własnych potem można liczyć na zwrot połowy wydanych pieniędzy.
O wsparcie mogą ubiegać się rolnicy z miejscowości liczącej do 5 tysięcy mieszkańców. Trzeba też mieć gospodarstwo rolne i otrzymywać do niego dopłaty bezpośrednie. Równie ważny warunek, jaki należy spełnić to ubezpieczenie w pełnym zakresie w KRUSIE przez ostatnie 12 miesięcy.
Dariusz Wojtasik, prezes ARiMR: 5 czerwca 2008 Agencja Restrukturyzacji rozpoczyna przyjmowanie wniosków na uruchomienie działania różnicowanie działalności w kierunku nierolniczej.
Ważne jest to, że z rozpoczęciem inwestycji nie trzeba czekać na podpisanie umowy
z Agencją Restrukturyzacji. Można ją rozpocząć na własne ryzyko zaraz po złożeniu wniosku.
www.wrp.pl
1% rocznie
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 19.05.2008
Wzrost kwot mlecznych o 1% rocznie, a po 2015 roku likwidacja systemu kwotowania
w Unii Europejskiej. Tak będą wyglądać unijne propozycje w sprawie tzw. przeglądu zdrowotnego Wspólnej Polityki Rolnej.
Do założeń tzw. przeglądu zdrowotnego unijnej polityki rolnej dotarła Polska Agencja Prasowa. Dokument ma być ogłoszony przez Komisję Europejską 20 maja.
W odpowiedzi na wzrost popytu na produkty mleczne na rynkach światowych Bruksela zaproponuje, by od kwietnia 2015 roku istniejące we Wspólnocie kwoty mleczne zniknęły zupełnie, a rolnicy mogli produkować tyle, ile chcą. By zapewnić im tzw. "miękkie lądowanie", Komisja proponuje w międzyczasie dla wszystkich państw cztery jednoprocentowe podwyżki kwot mlecznych od sezonu 2010/11 do sezonu 2013/14.
Elżbieta Nitecka - ZPPM: w tej chwili ograniczenie produkcji mleka powoduje, że ceny tego surowca są wysokie, że niewykorzystane są moce produkcyjne, spada konkurencyjność polskich produktów mleczarskich.
Branża mleczarska od dawna domaga się likwidacji systemu kwot uznając, że ogranicza to jej rozwój.
Dariusz Sapiński, prezes SM "Mlekovita": stanowisko polskiego rządu powinno być takie,
że po 2013 roku nie powinno być ograniczeń w produkcji mleka surowego.
Coroczny wzrost produkcji mleka o 1% został jednak przez mleczarzy skrytykowany.
Ich zdaniem taka decyzja jest niewystarczająca. A Komisja Europejska powinna do 2015 roku zdecydować się na przynajmniej 10% powiększenie limitów.
www.agroabc.pl
Grupowanie
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 19.05.2008
Pomoc jest tak duża, że grzech byłoby z niej nie skorzystać. Grupy producenckie owoców
i warzyw mają teraz swoje pięć minut. Kto nie sięgnie po pomoc teraz, później może już nie mieć szans. Grupy producenckie owoców i warzyw mogą korzystać z dwóch rodzajów wsparcia. Pierwsze to pomoc na prowadzenie działalności administracyjnej. Zależy ono
od wartości sprzedaży.
Witold Boguta, ekspert grup producenckich: bardzo atrakcyjna pomoc dotyczy kosztów kwalifikowanych inwestycji, w które muszą wyposażyć się te grupy, a te inwestycje mają związek z przechowywaniem produktów, magazynowaniem, przygotowaniem ich do handlu.
Zwrot poniesionych kosztów wynosi aż 75 %. Z takiej pomocy skorzystała grupa producencka z gminy Chynów.
Roman Cybulski, Prezes grupy Jabłuszko: czekamy w tej chwili na zwrot 75% wartości tego budynku są to duże sumy pieniędzy i na pewno żadnego z sadowników indywidualnych
o normalnej wielkości gospodarstwa nie stać na taki obiekt.
Zdaniem ekspertów warto się spieszyć aby z tego wsparcia skorzystać teraz bo nie wiadomo jak długo będzie utrzymane. Trzeba jednak pamiętać o tym, że dotacje to nie jedyne korzyści z działania w grupie.
Krzysztof Cybulski, grupa Jabłuszko: w grupie jest zdecydowanie łatwiej sprzedawać z prostej przyczyny, że można przygotować duże jednorodne powtarzalne partie towaru.
Roman Cybulski, Prezes grupy Jabłuszko: każdy ma więcej czasu na zajęcie się produkcją
nie poświęca się czasu na sprzedaż na marketing.
Grupa producencka ma większą siłę przebicia. Kontrakty na sprzedaż owoców podpisuje bezpośrednio z sieciami handlowymi lub odbiorcami zagranicznymi, bez udziału pośredników. To gwarantuje wyższą cenę dla producentów i niższą dla odbiorców.
www.agroabc.pl
Tańsze zboże?
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 16.05.2008
Jest szansa na powstrzymanie wzrostu cen zbóż. Tegoroczne zbiory w Unii Europejskiej mają być wyższe o prawie 15%. Najnowsze prognozy mówią o dobrej kondycji zimowych zasiewów i dużo większym zainteresowaniu uprawą kukurydzy.
Specjaliści wyliczyli, że zbiory kukurydzy wyniosą przeszło 58 milionów ton. To ponad 20% więcej, niż w ubiegłym sezonie. Te szacunki mogą jeszcze się zmienić, ale zdaniem ekspertów ziarna nie zabraknie.
Jedynie w Hiszpanii, gdzie problemem jest duża susza, rolnicy mogą rezygnować z uprawy kukurydzy na rzecz bardziej odpornych roślin. Przybędzie pszenicy - jej zbiory szacowane
są na 128 milionów ton, czyli 15% więcej, niż w 2007 roku.
www.agroabc.pl
Dziwne podwyżki
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 15.05.2008
Gwałtownie rosną koszty prowadzenia działalności rolniczej. Zdaniem ekspertów wiele podwyżek ma uzasadnienie, ale niektóre są delikatnie mówiąc dziwne. Podobnie uważa rząd.
Resort rolnictwa chce, aby sprawę zbadał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów,
bo w niektórych przypadkach podejrzewa zmowę cenową. To co wzbudziło największe podejrzenia to dynamika wzrostu cen nawozów sztucznych. W zeszłym roku nawozy mineralne zdrożały o ponad 16%, a wapniowe prawie o 30%. Oznacza to, że ceny rosły szybciej niż wskaźnik inflacji odpowiednio cztero i siedmiokrotnie.
Artur Ławniczak, wiceminister rolnictwa: podejrzewamy również takie działania, że może mieć to znamiona zmowy cenowej producentów nawozów. Minister Marek Sawicki wystąpił do prezesa UOKiK, żeby zbadać czy nie nastąpiła taka zmowa.
Potwierdzają to rolnicy, którzy przed wiosennymi pracami często odwiedzają punkty sprzedaży nawozów.
Mariusz Gołębiowski, ZZR "Ojczyzna": są to koszty niewspółmiernie duże do otrzymywanej zapłaty za produkty rolne. One są bardzo często zmową ceny.
Eksperci podzielają częściowo podejrzenia rolników, ale wskazują jeszcze na inne powody wzrostu cen środków do produkcji rolnej. Po pierwsze wzrost cen gazu i energii elektrycznej. Przemysł nawozowy należy do jednych z najbardziej energochłonnych. Po drugie wzrost płac. J wreszcie po trzecie, zgodnie z europejską "tradycją" gdy rosną rolnicze dochody to rosną także ceny środków do produkcji rolnej.
W zeszłym roku zużycie nawozów wyniosło prawie 122 kilogramów na hektar i było niższe niż w 2006 roku o 1,5 kilograma.
www.agroabc.pl
Pomidory
Wpisał: Małgorzata Jarosik - 15.05.2008
W szklarniach rozpoczęły się zbiory pomidorów. Polskie muszą konkurować z dużo tańszymi pomidorami z Hiszpanii. Mimo to producenci nie narzekają na razie na ceny. Za kilogram
w hurcie dostają około pięciu złotych.
Andrzej Winowicz uprawia pomidory od prawie trzydziestu lat. Zaczynał od jednego tunelu foliowego. Dziś szklarnie zajmują dwanaście hektarów. Właśnie rozpoczęły się zbiory. Średnio w sezonie zbiera się około pięciu tysięcy ton.
Stawka około pięciu złotych za kilogram pokrywa koszty produkcji i daje niewielki zysk. Trzeba ją jednak negocjować z odbiorcami przed każdym transportem. A koszty wciąż rosną.
Na opłacalność uprawy pomidorów wpływają ceny energii elektrycznej, ogrzewania, czy nawozów. Nawet zapylanie roślin wiąże się z kosztami, ponieważ trzeba kupić trzmiele. Zagrożeniem jest import pomidorów z południa Europy.
Andrzej Winowicz założył grupę producencką, by skutecznie konkurować na rynku. Tylko
w ten sposób można myśleć o zapewnieniu dużych dostaw pomidorów spełniających odpowiednie kryteria. Grupa pomaga też poszczególnym producentom w utrzymaniu wysokiej jakości warzyw.
www.agroabc.pl




